Urszula Zalewska - recenzja książki "Szczęście all inclusive" Krystyny Mirek
Szczęście all inclusive to pełna wakacyjnych promieni słońca powieść Krystyny Mirek. Sięgnęłam po tę pozycję zachęcona inną książką tej autorki i nie zawiodłam się.
Czytelnik wraz z bohaterami przenosi się do pełnej pięknych widoków Grecji, by przeżywać z nimi ich rozterki. Ta powieść to zlepek kilku historii różnych osób, z których każda przeżywa pewien problem i pragnie zmienić coś w swoim życiu. Wszyscy w jednym czasie przybywają do Grecji w celach wypoczynkowych lub zawodowych, spotykając się w tym samym hotelu, nieświadomi nadchodzących zmian.
Autorka stworzyła postacie budzące dużo sympatii, chociaż dla Oliwii, skupionej tylko na pracy zawodowej i traktującej swojego narzeczonego przedmiotowo, nie miałam zbyt wielu pozytywnych uczuć. Poznajemy również Beatę i Agnieszkę, które pracują w hotelu jako pokojówki oraz Kostasa, bardzo przystojnego Greka i wieloletniego przyjaciela Agnieszki.
W powieści pojawiają się również dwa małżeństwa. Jedno młode, z dzieckiem, które sprawia im dużo kłopotu oraz drugie - z wieloletnim stażem nie do końca zadowolone z pobytu w Grecji.
Myślę, że autorka jest bardzo dobrą obserwatorką. Problemy z którymi bohaterowie się zmierzają i postawy, które reprezentują można odnaleźć w codziennym życiu. Dzięki temu czytelnik ma okazję spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy. Serdecznie polecam tę podróż do Grecji i odnalezienie Szczęścia all inclusive.
Urszula Zalewska
Zaloguj się
BIP








